Tekst piosenki
Ruchami szczęk,
słów kokarda.
Adaptacja żywych ciał.
Wpisana w biel
rozmowa,
wbija rozkosz w nozdrza.
Twój krok kochanie,
wróży noc,
dekorując biodra.
Potem przy ścianie
powiesz, że
chciałaś jej dorównać!
Ten bilans
obiektywnie wchodzi w grę.
Choć mógłbym przysiąc,
ta fabuła kończy się.
Zabawą winą,
niedyskretnie kruchym snem.
Objęcia zgniją ...
zgniją...
Wtedy patrząc sobie w twarz pomyśli
ale miałam film,
tak realny, że aż wcale.
Byłam kroplą, która z okiem się rozstaje, a w obsadzie nie widuje Cię już nikt.
Ten bilans
obiektywnie wchodzi w grę.

![Sławomir Przybył o festiwalu FAMA: Sztuka jest bardziej humanitarna niż cyfrowa [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LKZ8BBHHYGB88-C492.webp)
![Martyna Baranowska: "Dla mnie ważniejsza od samego brzmienia jest intencja" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6UFXDVD6SJ9O-C492.webp)

![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C429.webp)

