Tekst piosenki
Lubią mnie kłopoty, ja przyciągam katastrofy,
wiosna, jesień, nawet we śnie
stały ruch tych samych form — przydałby się jakiś sztorm
i wybuch, jakiś wulkan, sposób już mam.
Rzucę wszystko tak jak jest (oo...)
Nikt nie przykuł mnie tu przecież (oooo...)
Tyle innych czeka miejsc (oo...)
Wierzę że, ja wierzę że...
Potykając się i tak mam rację
Nawet ktoś jak ja, znajdzie port.
Kiedy skończą się złe sytuacje,
Choć na razie pech — to mój sport, mój sport.
Było źle, a gorzej jest — taki już życiowy test,
egzamin — znów oblany. Gdzie jest droga, koniec jej?
Dawno już straciłem cel i wątek. Gdzie początek?
Dalej już wiem.
Rzucę wszystko tak jak jest (oo...)
Nikt nie przykuł mnie tu przecież (oooo...)
Tyle innych czeka miejsc (oo...)
Wierzę że, ja wierzę że...
Potykając się...
Tak cicho, spokojnie tak,
Powoli oddycham. W bezruchu, pozornie tak,
Powoli stawiam kroki.




![Orange Warsaw Festival 2026. Dzień drugi: "Jeśli nie tańczysz, będziesz mieć pecha" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MUYRRBN9D5LIU-C429.webp)
![Orange Warsaw Festiwal 2026. Dzień pierwszy: spodziewaj się niespodziewanego [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MUXFY8HTLJ0BJ-C429.webp)
