Tekst piosenki
O jak to wstyd, gdy na głowę litr,
I nagle na porcelanie, dzisiejsze śniadanie już lśni,
O jaki to wstyd.
Już wiem piwem nie przepija się,
O jaki to faul, że kredens choć wielki,
okropnie to zmieścił się w oknie i spadł,
O jaki to faul.
Już wiem we dwóch kredens da podnieść się,
Jak można nie podnosząc głowy, schować szklanki,
Dobrać się do straszliwie grubej Anki,
I nago w berecie mieć zdjęcia na necie,
O boże jaki to wstyd,
O boże jaki to wstyd,
O boże jaki to wstyd.
O jaki to dół, gdy rano bardzo boli Cię głowa,
szwankuje mowa, kasa zerowa, moralniacha,
Wnet telefon dzwoni i mówią tak,
Ojcze do radia wzywamy Cię,
Ojcze do radia wzywamy Cię.


![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C492.webp)


![Bittersweet Festival 2026: drugi dzień. Kto nie lubi czasem popłakać? [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N6F1ZBXS5DG5F-C429.webp)
