Tekst piosenki
Szukałem ciebie
by odnaleźć nas
wśród setek ulic
planetarnych miast
na stu lotniskach solo
czekałem aż samolot jak ptak dotknie gleby
spokojnie dotknie gleby
szukałem cie w eterze
z nadzieją, że odbierzesz
dla odysei tej zjechałem USA
przebacz mi
bez ciebie świat
przebacz
jeśli to umiesz
niech los nie rozdaje złych kart
niech nadzieja nie zginie w tłumie
przebacz samotne moich dni pejzaże
samotne noce
w zgasłych lustrach marzeń
samotność mego serca
przebacz mi!
samotność mego serca
przebacz mi
biegnę do ciebie
wśród drapaczy chmur
żółtych taksówek
przerywając sznur
już trzymam cie w ramionach
z policzkiem mym przy twoim
w neonach i klaksonach
wśród pocałunków słonych
wyznaje ci to wszytko
co w barach San Francisco
kojąc mej duszy spleen
nuciłem sącząc dżin
przebacz mi
bez mnie świat
przebacz
jeśli to umiesz
niech los nie rozdaje złych kart
niech nadzieja nie zginie w tłumie
przebacz samotne moich dni pejzaże
samotne noce
w zgasłych lustrach marzeń
samotność mego serca
przebacz mi!
samotność mego serca
przebacz mi






