Tekst piosenki
Cóż ja z tobą, czułości, w końcu począć mam
Czułości do kamieni, do ptaków i ludzi
Powinnaś spać we wnętrzu dłoni na dnie oka
Tam Twoje miejsce niech cię nikt nie budzi
Cóż ja z tobą, czułości, w końcu począć mam
Czułości do kamieni, do ptaków i ludzi
Powinnaś spać we wnętrzu dłoni na dnie oka
Tam Twoje miejsce niech cię nikt nie budzi
Psujesz wszystko, zamieniasz na opak
Streszczasz tragedię na romans kuchenny
Idei lot wysokopienny
Zmieniasz w stękania eksklamacje szlochy
Opisać to jest zabić, bo przecież twoja rola
Siedzieć w ciemności pustej chłodnej sali
Samotnie siedzieć gdy rozum spokojnie gwarzy
W oku marmurów mgła i krople toczą się po twarzy
Krople toczą się po twarzy
Cóż ja z tobą, czułości, w końcu począć mam
Czułości do kamieni, do ptaków i ludzi
Powinnaś spać we wnętrzu dłoni, na dnie oka
Tam Twoje miejsce, niech cię nikt nie budzi
Powinnaś spać we wnętrzu dłoni, na dnie oka
Tam Twoje miejsce, niech cię nikt nie budzi



![Piotr Kędzierski poprowadzi program "Hitster" w Polsacie. "Wszyscy się uśmiechają, buzia się wręcz nie zamyka" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5C6L292LUFLR-C429.webp)


