Tekst piosenki
Moi rodzice dumni są
Ten legal był tu szybko
Wiedza ze mam w głowie mózg, kur* a nie sitko
Moja kobieta to mój skarb, który power mi daje
Raperzy to chu* - co drugiemu to pała nie staje
Bity daje mi każdy młody, wiem szczeble to schody
Wole bity od młodych, niż płacić Donatanowi
… sram, rap na bity gram
Zycie to nie Instagram
Na płytach tyle feat-ów że mogą sobie nakręcić Klan
To nie fama i fejm , z ziomkami sztama i wiem
Ze ostatnie o co będę się tu kłócił to pejs
Mój rap leci w domach, dzieciach
Niech to dotrze że póki rucham starszych mogę być kolorowym chłopcem
Patrzą na mnie a ja dalej rucham chorą dumę
Ramę mogą mieć jak kupią sobie rower bez kółek
Forma którą reprezentuje to proforma
A czarnym koniem w tej grze już wiedza jest oskar
Nie daj sobie wmówić że mówią że mówią prawdę
Gdy na kilometr bije od nich fałszem
Znam raperów wielu i wielu z dystansem
To Lelum Polelum się równa z hajsem
Nie pójdę do nieba
Ha, na bank nie pójdę tam
Bo jak stanę u bram nieba
To będzie ‘Wróg u bram’
. .i lecę przez szereg zysków
Chce być jak..






