Taco Hemingway: BEZ STRESU
Tekst piosenki
Tekst piosenki
Taco Hemingway: BEZ STRESU
Wybrałam się po zmroku z koleżankami z roku
Trochę potańczyć (uhm) zamówić parę szotów
Świeżo po związku nie będę biegać wokół chłopów
Poznałam typa, który może mi dorówna kroku
Czarne RayBany i blizny (mmm)
Między nami trochę dziwny
Skinny bitch, skinny tie, skinny jeansy
Mówią, że to bad, bad guy, I can fix him
Mówię chyba pora wyjść już
Chcę cię znać, ale głośno jest w tym miejscu
Nagle czuję, że się rozumiemy bez słów
Mówi mi, że mam mieszkanie na Śródmieściu
A poza tym parę ran i kompleksów
Powiedziałam skończ truć jeśli chcesz, mów
A on obiecuje mi, że nie chce seksu
Ja mu mówię, zobaczymy bez stresu
Bez stresu, bez tych dram, epopei, smsów
Mówię bez stresu, Bez stresu?
Tak, nie twórzmy niebezpiecznych precedensów
Serio bez stresu, serio bez stresu
Z szatni pobieram palto
Już czeka na nas auto, on idzie za mną (nice)
Wóda mnie drapie w gardło, od razu zasnął
Gdy budzę go, to gada pardon
I oczywiście zgubił portfel, a więc płacę kartą
Na kwadracie syf jak Jackson Pollock
Z Zara Home pusty balsam do rąk
Barek, który mówić miał jestem dorosły
Jego usta miały smak Marlboro
Dopija trzecią lampkę porto
Nie potrafi zdjąć stanika, bo się palce plączą
Myślę, że to będzie jawny horror, ale cóż
Najwyżej zostanę z anegdotką
Zagubiony jak pasażer na gapę
Wysiadł na następnej stacji, padł na kanapę
Białe pasy na blacie i Jack White na plakacie
Nie ma co płakać, biorę taxi i spierdalam na chatę
Bez stresu, bez tych dram, epopei, smsów
Mówię bez stresu, bez stresu
Tak, nie twórzmy niebezpiecznych precedensów
Serio bez stresu, serio bez stresu
Obraz warszawskiej nocy, mieszanka farsy i grozy
Bo każdy chciałby być dorosły
Typ mi nie odpisał, ale nie szukałam kosy
Nagle widzę go, stoi z jakąś gąską, po co zerka?
Ona ładna i szczupła o jasnych włosach
Mam ochotę na lufę i papierosa
Więc kieruję swój uśmiech na erasmusów
Por favor, cigarrillo, para la pelirroja
Spory crowd wokół baru
Lufy wódy na długości kontuaru
W międzyczasie jakaś drama go spotkała
Grube limo mi się spod okularów
A mój ex znowu stoi pod lokalem
Całkiem sam jak środkowy palec
Zawsze był samotnikiem z tym notatnikiem
W oczach tylko czysta definicja żalu kiedy pisze
Czym się w sumie różni sen od koszmaru?
Czym się różni ludzkie serce od towaru?
Co dzieli szarczysty mróz od pożaru?
Ile tak naprawdę dzieli obojętność od szału?
W moim przypadku to trzy szlugi i szot wódki (błąd)
Będę potrzebować odtrutki
I choć miałam gdzieś tego Piotra wcześniej
Ale spojrzał na jej biust i mi oczko puścił (what?)
Ludzie bywają dość okrutni
Ale że tak postępują jakieś obszczymurki?
Chodzą po mieście w tych okropnych rurkach
I szukają tu Madonny albo prostytutki
Ty-ty-typie tak nie może być na pewno
Chyba figle, nie no typ ma czelność, robię inbę
Gdy chcą wyjść na zewnątrz
A on tylko minkę że mu wszystko jedno, bez stresu
Dziś z tej historii się śmieję, ale
Wiem dlaczego miałam drobną histerię
Nienawidzę kiedy chłop udaje kogoś kim nie jest
A najgorsze że to po dziś dzień się dzieje
Bez stresu, bez tych dram, epopei, smsów
Mówię bez stresu, bez stresu
Tak, nie twórzmy niebezpiecznych precedensów
Serio bez stresu, serio bez stresu
Trochę potańczyć (uhm) zamówić parę szotów
Świeżo po związku nie będę biegać wokół chłopów
Poznałam typa, który może mi dorówna kroku
Czarne RayBany i blizny (mmm)
Między nami trochę dziwny
Skinny bitch, skinny tie, skinny jeansy
Mówią, że to bad, bad guy, I can fix him
Mówię chyba pora wyjść już
Chcę cię znać, ale głośno jest w tym miejscu
Nagle czuję, że się rozumiemy bez słów
Mówi mi, że mam mieszkanie na Śródmieściu
A poza tym parę ran i kompleksów
Powiedziałam skończ truć jeśli chcesz, mów
A on obiecuje mi, że nie chce seksu
Ja mu mówię, zobaczymy bez stresu
Bez stresu, bez tych dram, epopei, smsów
Mówię bez stresu, Bez stresu?
Tak, nie twórzmy niebezpiecznych precedensów
Serio bez stresu, serio bez stresu
Z szatni pobieram palto
Już czeka na nas auto, on idzie za mną (nice)
Wóda mnie drapie w gardło, od razu zasnął
Gdy budzę go, to gada pardon
I oczywiście zgubił portfel, a więc płacę kartą
Na kwadracie syf jak Jackson Pollock
Z Zara Home pusty balsam do rąk
Barek, który mówić miał jestem dorosły
Jego usta miały smak Marlboro
Dopija trzecią lampkę porto
Nie potrafi zdjąć stanika, bo się palce plączą
Myślę, że to będzie jawny horror, ale cóż
Najwyżej zostanę z anegdotką
Zagubiony jak pasażer na gapę
Wysiadł na następnej stacji, padł na kanapę
Białe pasy na blacie i Jack White na plakacie
Nie ma co płakać, biorę taxi i spierdalam na chatę
Bez stresu, bez tych dram, epopei, smsów
Mówię bez stresu, bez stresu
Tak, nie twórzmy niebezpiecznych precedensów
Serio bez stresu, serio bez stresu
Obraz warszawskiej nocy, mieszanka farsy i grozy
Bo każdy chciałby być dorosły
Typ mi nie odpisał, ale nie szukałam kosy
Nagle widzę go, stoi z jakąś gąską, po co zerka?
Ona ładna i szczupła o jasnych włosach
Mam ochotę na lufę i papierosa
Więc kieruję swój uśmiech na erasmusów
Por favor, cigarrillo, para la pelirroja
Spory crowd wokół baru
Lufy wódy na długości kontuaru
W międzyczasie jakaś drama go spotkała
Grube limo mi się spod okularów
A mój ex znowu stoi pod lokalem
Całkiem sam jak środkowy palec
Zawsze był samotnikiem z tym notatnikiem
W oczach tylko czysta definicja żalu kiedy pisze
Czym się w sumie różni sen od koszmaru?
Czym się różni ludzkie serce od towaru?
Co dzieli szarczysty mróz od pożaru?
Ile tak naprawdę dzieli obojętność od szału?
W moim przypadku to trzy szlugi i szot wódki (błąd)
Będę potrzebować odtrutki
I choć miałam gdzieś tego Piotra wcześniej
Ale spojrzał na jej biust i mi oczko puścił (what?)
Ludzie bywają dość okrutni
Ale że tak postępują jakieś obszczymurki?
Chodzą po mieście w tych okropnych rurkach
I szukają tu Madonny albo prostytutki
Ty-ty-typie tak nie może być na pewno
Chyba figle, nie no typ ma czelność, robię inbę
Gdy chcą wyjść na zewnątrz
A on tylko minkę że mu wszystko jedno, bez stresu
Dziś z tej historii się śmieję, ale
Wiem dlaczego miałam drobną histerię
Nienawidzę kiedy chłop udaje kogoś kim nie jest
A najgorsze że to po dziś dzień się dzieje
Bez stresu, bez tych dram, epopei, smsów
Mówię bez stresu, bez stresu
Tak, nie twórzmy niebezpiecznych precedensów
Serio bez stresu, serio bez stresu
Tłumaczenie piosenki
Taco Hemingway: BEZ STRESU
Nie ma jeszcze tłumaczenia dla tego utworu
Bądź pierwszy i dodaj swoje tłumaczenie
Reklama
Reklama
O tym utworze
Taco Hemingway: BEZ STRESU
Taco Hemingway prezentuje "BEZ STRESU" ft. Livka z albumu "LATARNIE WSZYSTKIE DAWNO ZGASŁY" (premiera 18.12.25)
Inne teksty wykonawcy
Taco Hemingway: BEZ STRESU
-
AKT IV: "ROZMIAR KLĘSKI"
- Taco Hemingway
-
FRASCATI
- Taco Hemingway
-
RATUNKU!
- Taco Hemingway
-
OSTATNI?
- Taco Hemingway
-
6 zer
- Taco Hemingway
Skomentuj tekst
Taco Hemingway: BEZ STRESU
Pisz jako Gość
4000 znaków do wpisania
Twój komentarz może być pierwszy
Reklama
Reklama
Polecane na dziś
Teksty piosenek
-
Decyzje (ft. Zalia)
Vito Bambino
„Mogłaś Mogłem, mogliśmy Lepiej się poznać Doznać - doznali Powiedz dlaczegoś taka podła (Podła!) Podły - podjeli Gdy decyzja nie jest prosta Poszła, poszła z nim Mogliśmy się sobie pobrać Ty”
-
Gdy będziesz sam (Księga Żywiołów) - ft. Oskar Cyms
Wiktoria Kida
„Słyszałem znów jej głos Wołała mnie Błękitnej sukni blask To tylko sen A jeśli noc to dzień nie budź mnie Te same okna inny obraz Tę historię już znam Gubimy siebie sam już nie wiem,”
-
Przy tobie
APTEKARZE
„Jestem przy tobie, chodź tu kochana Wielbię szatynki, wszystkie blondynki Kiedy poznałem nie wydziwiałem Wielbię szatynki, wszystkie blondynki Kiedy poznałem to osiwiałem Kiedy sam ze sobą ju”
-
99 Gra o wszystko - feat. Krisu
Tomasz Niecik
„Zawsze bądź tu sobą, a nie będzie z tego drama Świat zmieniają ci, co nie pasują do tych zasad Być sobą to sztuka, gdy świat mówi nie Największa wygrana to nie zgubić się Jeśli to koniec, to niech”
-
Bądź pozdrowiony mój świecie
Piotr Rubik
„Bądź pozdrowiony, mój świecie Napadła mnie dziś myśl płocha Że ty nas chyba mniej lubisz, Że chyba przestałeś nas kochać. Bądź pozdrowiony, mój świecie, Nad ranem myślałam z lękiem, Co kroczy ”
Reklama
Ostatnio wyszukiwane
Teksty piosenek
Wybrane
Teksty piosenek
Reklama
Tekst piosenki BEZ STRESU - Taco Hemingway, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu BEZ STRESU - Taco Hemingway. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Taco Hemingway.
Komentarze: 0