Tekst piosenki
Na peryferiach miasta,gdzie asfalt trawą zarasta,wzdłuż torów, gdzie pasą się konie,szła żabka po świeżym betonie.I wcale nie kumaław jak wielkie się gówno wplątała.I szła zamyślona dalejśrodkiem stygnących alej.Słońce dawało popalić,królewicz nadchodził z oddali,i cmoknąć chciał żabkę w łapkę,lecz nie zdążył bo wpadła w pułapkę.I tylko główka została na wierzchu,więc ją cmoknął w tę główkę bez przeszkód i,I królewna, nie żabka, w betoniez królewiczem po kostki już tonie.Lecz królewicz ją mocno przytuliłi się razem z betonu odkuli.

![WROSound 2026 - dzień drugi. "Możemy poskakać, jakbyśmy byli pięciolatkami?" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2E7A2PEWD4GX-C492.webp)

![WROSound 2026 - dzień pierwszy. "Ta noc będzie dla nas i dla was nieprzespana, bo jesteśmy we Wrocławiu" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2CHEPSW63YJU-C429.webp)

![AGNT o swoim występie na OFF Festivalu: "To będzie dla mnie legit check" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N1ORC84U0E1XN-C429.webp)
