Tekst piosenki
Na peryferiach miasta,gdzie asfalt trawą zarasta,wzdłuż torów, gdzie pasą się konie,szła żabka po świeżym betonie.I wcale nie kumaław jak wielkie się gówno wplątała.I szła zamyślona dalejśrodkiem stygnących alej.Słońce dawało popalić,królewicz nadchodził z oddali,i cmoknąć chciał żabkę w łapkę,lecz nie zdążył bo wpadła w pułapkę.I tylko główka została na wierzchu,więc ją cmoknął w tę główkę bez przeszkód i,I królewna, nie żabka, w betoniez królewiczem po kostki już tonie.Lecz królewicz ją mocno przytuliłi się razem z betonu odkuli.


![AGNT o swoim występie na OFF Festivalu: "To będzie dla mnie legit check" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N1ORC84U0E1XN-C492.webp)

![Mery Spolsky: Lepiej zawsze przesadzić, niż potem żałować [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N10AQBINQSRGX-C429.webp)
![The White Buffalo: Nie mogę się doczekać powrotu do Polski [Wywiad]](https://i.iplsc.com/000N1MNUGI8MHJ8I-C429.webp)
