Tekst piosenki
Była mi aniołem,
tłem dnia i mgłą snów.
Rano i wieczorem,
wciąż krążyła mi nad głową.
Ubrana w lekkie Nic,
znikała skoro świt
Zawsze trochę obok,
gdzieś, na dotyk myśli
Była mi uśmiechem
Wszystkim tym, co chciałem mieć.
Może była grzechem?
Nie wiem sam,
choć grzech się przyśnił
Tańczyła z światłem gwiazd,
wiedziała co, i jak
Wszystkie moje myśli
były z nią, by, jak puch,
nagle rozwiał sie jej cud!
I chyba nikt jej nie mógł mieć,
bo była tylko snem.
Dopóki chciałem wierzyć w nią,
zjawiała się co noc.
Chyba kochałem ją
Ubrana w lekkie Nic,
znikała skoro świt
Zawsze trochę obok
Gdzieś, na dotyk myśli






