Tekst piosenki
Bierzesz poranny lęk i oddech nocychcesz pewnych kroków i żarliwych moich ustzabierasz to co może łączyćz zapamiętaniem stawiasz między nami mur już nic nie mam do straceniatwój los jak cały mój światmam dość żyć z przyzwyczajenianie mogę od lat zamykasz moje sny w butelce winazostawiasz pustkę w miejsce gwizdów żądasz brawjesteś demonem zła byłeś nadziejącichą modlitwą do wspaniałych lepszych dat już nic nie mam do stracenia ... byłam w burzliwe dni uspokojeniemświatłem w oddali dobrym znakiem twoich drógw tygodniu każdym dniem cichym westchnieniemzyciu spłaciłam tak żarliwie cały dług






