Tekst piosenki
Na dnie rzeki, gdzie księżyc drży,
gdzie trzcina śpiewa do snu,
leży chłopiec bez imienia,
z wiankiem glonów na czole snów.
Matka wołała — nurt zagłuszył,
ojciec kamień w sercu miał,
a rzeka wzięła go pod ramiona
i nową pieśń mu dała w dar.
Oj, topielcze, bracie z głębin,
z zimnej wody twoja moc,
śpiewasz nocą, wabisz cieniem,
tańczysz, gdy zapada noc.
Oj, topielcze, synu rzeki,
nie ma krzyża, nie ma dna —
tylko woda pamiętliwa
zna twe imię aż do dnia.
Gdy na brzegu dziewczę staje,
włosy czesze z ros i mgieł,
on spod lustra wody patrzy,
szeptem kusi: „Chodźże, więc…”
Nie ze złości, nie z przekleństwa,
lecz z samotnych, mokrych lat —
chce, by ktoś mu dał wspomnienie,
co ogrzeje martwy ślad.
Oj, topielcze, bracie z głębin,
z zimnej wody twoja moc,
śpiewasz nocą, wabisz cieniem,
tańczysz, gdy zapada noc.
Oj, topielcze, synu rzeki,
nie ma krzyża, nie ma dna —
tylko woda pamiętliwa
zna twe imię aż do dnia.
Stare baby mówią cicho:
„Nie chodź sama, nie patrz w nurt,
bo kto raz usłyszy pieśń wody,
temu serce zmieni kurs”.
A gdy przyjdzie wielka susza
i popęka rzeki sen,
topielec wzniesie się w oparach,
jakby chciał znów zostać tlen.
Lecz nim świt go w proch rozsypie,
zostawi znak pośród traw:
mokry ślad bosej pamięci
i niedokończony żal.
Oj, topielcze, bracie z głębin,
niech ci rzeka lekką będzie,
niech ci nucą stare wierzby
o zapomnianym obrzędzie.
Oj, topielcze, duchu wody,
między światem, między snem —
kto raz usłyszy twoją pieśń,
ten poniesie ją jak cień.


![Czego słucha Edward Miszczak? "Mam w domu bardzo dobry sprzęt i mnóstwo dobrej muzyki" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N5AS8C5MT7K8G-C492.webp)



