Tekst piosenki
Ref
Znowu wiele problemów, ale jedna droga,
Patrzę na Ciebie i w sercu myśli chowam,
Choć nie straszna mi ta droga, to w niej czuję, że odpływam,
Stoję na uboczu i nie przyjmuję pytań.
Już dawno bania zryta, choć na rejonach witam,
Myślę wciąż nad sobą i uciekam, gdzie przypał,
Obrałem zły kierunek, mamo, przepraszam dzisiaj,
Ale gdzie miałem pójść, gdy wokół mrok i cisza.
Przeklinam wciąż za życia, bo szukam w nim wytchnienia,
Zmierzam przed siebie, do samozatracenia,
Te zawistne spojrzenia to w duszy mam naprawdę,
I to, że obmawiają, to w nosie mam ten karcer.
W życiu przeszedłem walkę i nie zamierzam cofać,
Nawet gdy niekorzystnie, przed siebie idę, chłopak,
Na banie strzał z kilofa albo z pięści wystarczy,
Nawija chłop z ulicy, który ze sobą walczy.
Bo biegać nie na starczy, gdy na drodze przeszkoda,
Tak jak te zwykle szmaty, co pchają się do loda,
Gdy pod nogami kłoda, ja idę, gdy swoboda,
By siły sobie dodać i nie tonąć w kłopotach.
Nie zamierzam się cofać, leszczy sprowadzam w parter,
Gdy piszę solo teksty, to wszystko więcej warte,
Stworzyłem własną markę i nie straszna ta droga,
Gdy masz ziomal problemy, to zawsze rękę podam.
Problemy od dzieciaka, ja nie zamierzam płakać,
Między barkami bagaż, a na co dzień padaka,
By nie chować się w krzakach, to synonim chłopaka,
Nie myśleć o dilerce, tylko trzymać się stada.
Odcinka od świata, przyroda i te sprawy,
Nawijam prosto z serca, nie brakuje zajawy,
Przed sobą widzę zmiany i pojebane stany,
Kiedy piszę o drugiej, a do trzynastej gramy.
Wciąż liczą się te gramy i noce nieprzespane,
Problemy wciąż te same, bo mrok jest moim planem,
Jezus jest moim Panem, na bicie, pozdro, Amen,
Spisałem swój testament, w tych kartkach ja nie kłamię.
I pojebane stany i do 13 gramy i noce nieprzespane,
Na bicie, pozdro, Amen, Jezus jest moim,
Ej, ej, ej na bicie, pozdro, Amen,
Ref
Znowu wiele problemów, ale jedna droga.
Patrzę na Ciebie i w sercu myśli chowam,
Choć nie straszna mi ta droga, to w niej czuję, że odpływam,
Stoję na uboczu i nie przyjmuję pytań,
Już dawno bania zryta, choć na rejonach witam.
Myślę wciąż nad sobą i uciekam, gdzie przypał,
Obrałem zły kierunek, mamo, przepraszam dzisiaj,
Ale gdzie miałem pójść, gdy wokół mrok i cisza.



![Rap Stacja 2026: dzień trzeci. Musisz to wykrzyczeć [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MLRH51DRQFXHL-C429.webp)
![Rap Stacja 2026: dzień drugi. "I appreciate you, Polish audience!" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N1MNLDQMVMGFT-C429.webp)
![Rap Stacja 2026: dzień pierwszy. Rap Stacja is back i ma vibe na szach-mat. [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N18E8O7Y88JX7-C429.webp)
