Tekst piosenki
Obudź mnie całusem,
szeptem lub prysznicem
Wyjdziemy po croissanty na pustą ulicę
Będę zły jeśli kiedyś ciebie znienawidzę
Wybacz mi
Obudź mnie całusem,
szeptem lub prysznicem
Wyjdziemy po croissanty na pustą ulicę
Będę zły jeśli kiedyś ciebie znienawidzę
Wybacz mi będziemy się męczyć całe życie
A ja wiem, wiem
Że też nie masz siły płakać
Że rozumiesz mnie
Kiedy jestem znowu w tarapatach
Wiem, że to ma sens
Nie chcę ciebie znowu błagać
Chciałbym mieć w końcu do kogo
W domu wracać
Mieć z kim spać
I o kogo walczyć tak
Z kim się przytulać
I z kim zwiedzać cały chory świat
Zagrać w karty
I wciąż hajs tracić cały z kart
Zobacz jak to poszło
I zaufaj w końcu skarb
(Obudź mnie całusem,
szeptem lub prysznicem
Wyjdziemy po croissanty na pustą ulicę
Będę zły jeśli kiedyś ciebie znienawidzę
Wybacz mi)
Obudź mnie całusem,
szeptem lub prysznicem
Wyjdziemy po croissanty na pustą ulicę
Będę zły jeśli kiedyś ciebie znienawidzę
Wybacz mi
Obudź mnie całusem,
szeptem lub prysznicem
Wyjdziemy po croissanty na pustą ulicę
Będę zły jeśli kiedyś ciebie znienawidzę
Wybacz mi będziemy się męczyć całe życie
Był listopad
Mamy w końcu marzec, wiosnę
Chciałbym być dorosły
Kiedyś już w końcu dorosnę
Chociaż czuję, że moje życie jest mało istotne
Wiem, że przy tobie jest całkiem odwrotnie
Dlatego proszę obudź mnie, obudź mnie
Dlatego proszę obudź mnie, obudź mnie
Dlatego proszę obudź mnie, obudź mnie
Dlatego proszę obudź mnie, obudź mnie
Obudź mnie całusem,
szeptem lub prysznicem
Wyjdziemy po croissanty na pustą ulicę
Będę zły jeśli kiedyś ciebie znienawidzę
Wybacz mi
Obudź mnie całusem,
szeptem lub prysznicem
Wyjdziemy po croissanty na pustą ulicę
Będę zły jeśli kiedyś ciebie znienawidzę
Wybacz mi będziemy się męczyć całe życie






