Tekst piosenki
Ta mysz, co ścięła stary dąb,
Od lat w ten sposób się wytęża.
Tak ostro wzięła go na ząb,
Że nie zdążyła, nie zdążyła już mieć męża.
Wolała gryźć i gryźć bez tchu,
Niezmordowanie i ambitnie
W trocinach uszczknie chwilkę snu
I zbudzi się, i znów mu przytnie
Nie wypuszcza się na łów,
Na chłopców mysich nie patrzyła.
Jak opętana, znów, i znów
Zgrzytała, jak maluśka piła.
A gdy zwaliła stary dąb,
Nie było w nim ani drobinki
Czegoś, co można wziąć na ząb:
Piernika, sera, albo szynki.
Niebo przez leśny dach na wskroś
Zajrzało blaskiem i ulewą.
A ona: ”Światło to jest coś!”
I wzięła się za drugie drzewo.
Tytuł utworuMysz
Wykonawca
Autor tekstu Vachel Lindsay; tł. Robert Stiller
Gatunek


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C492.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)

![Festiwal FAMA 2026: drugi dzień. "Dlaczego pszczelarze nie mogą żyć w pokoju" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N7WHM09BQTYDV-C429.webp)
