Tekst piosenki
od małego musiałem przykładać się 22 razy bardziej
bo ciągle jakieś hieny skazywały na pożarcie
musiałem walczyć o to żeby było tak jak ja chcę
no komuś nie pasował, jak nie wygląd no to akcent
jak ruszałem w drogę, nikt nie wierzył ze się uda
do nie czego nie doszli a gadają se o butach
ja robię to dla wszystkich którzy w nas nie wierzą
bo sztuka to jedyne co odróżnia nas od zwierząt
( fragmenty wiersza pt. "Przesłanie Pana Cogito" autorstwa Zbigniewa Herberta)
Jeśli życie szlifuje diamenty to moje Antwerpia
byłbym zwykłym śmieciem gdybym nigdy tu nie cierpiał
były takie chwile gdy pragnąłem tylko umrzeć
dołączyć do artystów których podziwiałem w Luwrze
to była długa droga, patrz po mordzie i podeszwach
oceniasz po wyglądzie, a powinieneś po tekstach
jak chcesz cennych wskazówek, musisz kupić se rolexa
zapłaciłem za grzechy, pytam; gdzie jest moja reszta?
na początku mówili, ze ma szanse ale nikłą
a teraz nie ma takie opcji, żeby to nie pykło
poświęciłem na to więcej niż kilka godzin
wstawać skur* przyszła pora budzić podziw
( fragmenty wiersza pt. "Przesłanie Pana Cogito" autorstwa Zbigniewa Herberta)
jak stawiałem pierwsze kroki, nie wiedziałem dokąd dotrę
wpadłem tu posprzątać, skur* zabierz miotłę
ludzie na koncertach proszą żeby wejść na listę
już nie patrzą na mnie jak na recepcjonistę
wybacz ze polski nie jest moim językiem ojczystym
a nawijam po polsku ze 2 razy lepiej niż ty
możemy się założyć, ale krewny będziesz litra
bo czego byś nie zrobił, to i tak ze mną nie wygrasz
byłaś dla mnie cenniejsza niż obrady Magarotto.
a dzisiaj to bym nawet nie chciał ciebie kur* dotknąć
strugali kozaków, jacy to oni odważni
a zamykali mordy, gdy otwierał sie bagażnik






