Tekst piosenki
W malinowym chruśniaku
zapodziani po głowy
całkiem zbędni już światu
kryją się kochankowie.
Ręce sokiem skrawawione,
słona słodycz na skórze,
spływa w usta spragnione - grzech
nadciąga jak burza.
Kroplą soku najsłodszą
nasze usta złączone - milkną.
I coraz głośniej krew się burzy czerwona,
Malinowa purpura chmurą spływa na oczy,
purpurowa wichura ciał obłoki unosi.
Coraz prędzej, goręcej - malinowa krew tętni,
drżące usta i ręce, coraz prędzej i prędzej.
Sok w owocach się burzy,
słodycz jak burza wzbiera,
malinowa się róża pośród liści otwiera
Teraz cisza. Na ustach stygnie kropla czerwona;\nświat, co chwilę nie istniał znów nas bierze w ramiona.
Przywróceni istnieniu, tak niezbędni znów światu,
niby ze snu zbudzeni w malinowym chruśniaku.






![Artur Rojek o OFF Festivalu: Nadal się tym ekscytuję [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2Z4M1OF34B9E-C429.webp)