Tekst piosenki
Idę tym miastem nocą
Zazwyczaj to wracałem z niego tędy po pijaku
W klubach wampiry się pocą
Znam tamtej mocy strony już za dobrze,
Omijam to
Może napisze love song
Co wbije trochę odsłon
I zanucę dla kociaków
Co się chętnie za nie kocą
I może ja sobie wypatrzę
Właściwą spoza kur*
Zastygam w domu jak posag
Pisze sobie płytę trochę
Bo jest w powijakach
I niech to - nie mam pomysłu
Jak zwykle na ostani wers
Więc rapapapa (pa pa pa)
Czy to jest karnawał, hę?
Skąd tu jest tyle konfetti?
Miała być zabawa a zostały same bąbelki
Ta scena to tylko atrapa
I jestem jak weź, i tak mi nie sa potrzebni
Tu trzeba się tylko dobrze zakręcić
Pytam:
Czy to jest karnawał, hę?
Skąd tu jest tyle konfetti?
Miała być zabawa a zostały same bąbelki
Ta scena to tylko atrapa
I jestem jak weź, i tak mi nie sa potrzebni
Tu trzeba się tylko dobrze zakręcić
Leżę i licze trochę pengi
Chociaż ja nie mam full pengi
To nie narzekam
Tam wezmę, tu sprzedam
Przydałby się hajs
To pomału staja się lęki
Zajrzę sobie zaraz w sennik
Ciekawe co to może oznaczać
Gdy znów śnił mi się hajs
Myśle najlepiej jak szczęście w rodzinie
Bo się z nią nie widzę za często
Nie wiem czy przez to że znowu ugrzęzła mi się w formalinie
W sensie w tym mieście w którym balansuje
Kur** pędzę po linie
Mówili mi ze to jest zbyt utopijne
I raczej nie wyjdzie
Na razie chyba udowadniam im błąd
Mówię bez żadnych napinek
Bo puszczam je z dymem
I możesz mnie olać
A po mnie to spłynie
Zapytasz czy mam do kogoś żal o coś
Odpowiem: A skąd!
A na pewno już nie
Bo bywało różnie
I z tyry na tyrę
I musiałem snuć się imprezą
Nie wiedząc skąd ten rap pochodzi:
"Z ulicy, a skąd?"
Idę tym miastem nocą
Zazwyczaj to wracałem z niego tędy po pijaku
W klubach wampiry się pocą
Znam tamtej mocy strony już za dobrze,
Omijam to
Czy to jest karnawał, hę?
Skąd tu jest tyle konfetti?
Miała być zabawa a zostały same bąbelki
Ta scena to tylko atrapa
I jestem jak weź, i tak mi nie sa potrzebni
Tu trzeba się tylko dobrze zakręcić
Pytam:
Czy to jest karnawał, hę?
Skąd tu jest tyle konfetti?
Miała być zabawa a zostały same bąbelki
Ta scena to tylko atrapa
I jestem jak weź, i tak mi nie sa potrzebni
Tu trzeba się tylko dobrze zakręcić

![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C492.webp)




