Tekst piosenki
Raz dobosz zuch szedł sobie ulicami,
I bił za dwóch w swój bęben pałeczkami,
Ran, ran, ran pata plan w swój bęben pałeczkami.
Na bębna głos tłum zleciał się z oddali,
By ujrzeć, kto tak dzielnie w bęben wali,
Ran, ran, ran pata plan tak dzielnie w bęben wali.
Królewna gdy dobosza zobaczyła,
Różyczki trzy z balkonu mu rzuciła,
Ran, ran, ran pata plan z balkonu mu rzuciła.
A do tych róż swe serce uwiązała,
Bo w nim się już prawdziwie zakochała,
Ran, ran, ran pata plan prawdziwie zakochała.
Był piękny ślub wesele huczne po tym,
On u jej stóp swe serce złożył złote,
Ran, ran, ran pata plan swe serce złożył złote.

![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C492.webp)

![Erste Letnie Brzmienia w Poznaniu: dzień drugi. "Dzielne dziewczyny też płaczą" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9BU7OOF1XND0-C429.webp)
![Finał trasy Erste Letnie Brzmienia: dzień pierwszy, czyli poznańska pompa [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9AAUBT6HX9EA-C429.webp)

