Tekst piosenki
Samotność lampy na biurku
Blasku monitora, hałasów na podwórku
Przesadna bliskość słuchawki monitora
Wieczorem wychodź, rano wychodzę z dom
Ostatnio nie zmieniłem się w cale
Chociaż tak bardzo tego chciałem
Codziennie staram się pamiętać,
Że chłopcy i dziewczęta muszą chodzić na ustępstwa
I co? Czasami mam już dość
Nadchodzi noc
Czy jest tam ktoś?
Nareszcie zapomnę we śnie
Odwiedzaj mnie codziennie
Satelitarnie i naziemnie
Wpadaj kiedy pada
Wpadaj kiedy nie ma o czym pogadać
Codziennie, codziennie
I co? Zabiorę cię stąd
Jak zechcesz, bo przecież może nie chcieć
Być ze mną, gdy nadejdzie noc
I co? Zabiorę cię stąd
Jak zechcesz, bo przecież może nie chcieć
Być ze mną, gdy nadejdzie noc

![BOKKA: "Przy wypuszczaniu nowego albumu zawsze jest niepewność" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MUSXDK50KULFC-C492.webp)


![Rubens o swoim nowym krążku: "Lubię, kiedy płyta stanowi zamkniętą, kompletną całość" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MTWOQN7YDUATB-C429.webp)
![Babie Lato: "To, że się spotkałyśmy, to ogromny dar" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MRAAJ7R7OU9QY-C429.webp)
![Leon Krześniak: "Tęsknię za człowiekiem w muzyce" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MR2YUIOWGLK52-C429.webp)