Tekst piosenki
Zrobię to sam, zrobię to dziś
Zrobię to kurwa tu w moment
Żebym nie płakał kiedyś sam na starość
Przez chwile w mym życiu stracone
Krople sa słone
Za dużo razy czułem jak po twarzy spływa
Jedna i druga i pomysł na przyszłość w sekundę się nagle rozmywa
Proszę cię wybacz mi moje błędy
Wiem nie jestem idealny
Zobaczysz kiedyś wyjdziemy na prostą
Choć wróżyli scenariusz czarny
Marny mój los, za ciosem cios, na szczęście poznałem Ciebie
Gdyby nie Ty pewnie skończyłbym na dnie, gdzie leżałbym teraz sam nie wiem.
Nie wiem nic, nie wiem nic, ale idę dalej
Szczęście to pic, każdy z nas ma
Tyle samo wad co zalet
Stale wierze w siebie, wierzę, umacniam tą wiarę
Jestem z własnej woli tutaj, kurwa, nie za karę!
Nigdy za karę, uwierz mi Mordo, nie wkładałbym w to serducha
Wkładam je całe, masz tą świadomość, dlatego uważnie słuchasz.
Znów łapię bucha, chciałbym przeprosić skrucha nie jest mi obca
Ty patrzysz na człowieka, faceta, rapera, kurwa czy hiphopowca?
Z małego chłopca, jak widzisz sam wyrosło to co wyrosło
Rozpiera duma serducho od środka kiedy szlifuję to rzemiosło
Trochę poniosło, nie mnie lecz Ciebie, lecisz z motyką na słońce
Jak okręt spokojny zmierzam do celu I wierzę, że dojdę przed końcem
Dojdę przed końcem, to mi pisane, bo inaczej być nie może
Czas mnie zagoi, zabliźni rany to właśnie dzięki nim tworzę
Mi nie pomożesz, a sobie możesz, ty jesteś kowalem losu
Nie idź za tłumem, rób to co uważasz, choć mówią ci weź się dostosuj
Posłuchaj głosu, tego gdzieś z głębi, który ciągle podpowiada
W zgodzie z samym sobą i własnym sumieniem, to jest najważniejsza zasada
Ode mnie rada, jak coś nie wyjdzie, nie poddawaj się, walcz dalej
Czasami ciężko jest wybić się tutaj, musisz pracować na swój talent
Musisz, musisz, musisz, musisz
Musisz, musisz, musisz, musisz
Musisz, musisz, musisz, musisz
Bo w innym przypadku w sobie go zdusisz
Trochę zatkało, też to słyszałem, rozjebało wam pikawy
Mam taki nawyk, lubię napierdalać, nie robię tego dla zabawy
Obawy z tyłu, bo w sumie o co, wierzę, że wszystko się uda
Choć czasem samotnie siedzę tu nocą, to staram nie wierzyć się w cuda
Żaden maruda, to pozytyw, człowiek liczy się podejście do życia
Podchodził będę tutaj kurwa tyle, ile sobie celów wytyczał
Gdzie jest kurwa granica
Tyle, ile celów wytyczał


![Otsochodzi "RIOTT": Po pierwsze satysfakcja, a po setne dla kapusty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000H8J8K5TRDHFLR-C492.webp)


![Post Malone "August 26": Welcome back, Mr. Posty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000NBV57UDCIMNCR-C429.webp)
