Tekst piosenki
Pamiętam te lata za małolata, jak dzieciak latał,
Z chodników czerpał do życia zapał
Bo nie znał, on nie znał jeszcze wtedy codzienności
Dzisiaj ta codzienność tu przyprawia go o mdłości
Dorośnij, a uwierz, że znów będziesz chciał być dzieckiem
Bo w dzieciństwie od życia dostajesz to co najlepsze
Po pierwsze nie musisz sie wcale niczym przejmować
Po drugie, nie ponosisz konsekwencji za swoje słowa
Nie wiesz co znaczy żałować, bo nie dostałeś po karku
Z czasem się przekonasz, jaki to ciężar dla Twoich barków
Kiedyś zabawa w parku, a teraz libacje na ławce
Nie myślałeś wcale o tym huśtając się na huśtawce
Byłeś grzecznym chłopaczkiem, to te życie Cię zmieniło
Wtedy rodzina w komplecie, gdzie teraz ta wielka miłość
Czemu tak się porobiło, ułożyło nie po myśli
Kolorowo bywa wtedy kiedy sam to sobie wyśnisz
Ref. x2:
Za małolata wszystko wydawało się być inne
Teraz już wiesz, co znaczy spaść z deszczu pod rynnę
Niewinne dziecko żyje tak jak mu sie podoba
To się zmieni kiedy poza wartość swojego słowa
Kiedyś było inaczej, raczej nie tak, jak jest teraz
Ja pamiętam to, bo jak większość zaczynałem od zera
Pracowałem na szacunek, kształtowałem wizerunek
By być teraz tym kim jestem i w sercu czuć z tego dumę
Jestem sobą, piszę słowo, każde przemyślane z głową
Całą treść wrzucam na bit, robię to pierwszoligowo
Za małolata bym nie uwierzył, że rap w sobie mam
Że złożę coś sensownego, z tego co przeżyłem sam
Teraz więcej wiosen mam, na swoim koncie życiowym
Dobrze wiem, że to ten czas, do startu jestem gotowy
Nie wybieram się na łowy, to moja droga po swoje
Co mi się należy, biorę garciami, bo to jest moje
Stoję pewnie na tym gruncie, starszy niż za małolata
Miałeś zabawki, miałeś kolegów, w biedzie poznasz brata
Prawda ją rymem oplata, w ten sposób nie koloruje
Za małolata nie rymowałem, a teraz to czuję
Ref. x2:
Za małolata wszystko wydawało się być inne
Teraz już wiesz, co znaczy spaść z deszczu pod rynnę
Niewinne dziecko żyje tak jak mu sie podoba
To się zmieni kiedy poza wartość swojego słowa






