Tekst piosenki
Każdy jak był mały chciał mieć kolarzówkę Bardziej niż amerykańską temperówkę Nieważne jaką ale z dużymi oponami Żeby cynkować przed kolegami Gdzieś tam w Niemczech urodził się Uve Na drugie urodziny dostał kurwa kolarzówe Zamiast do szkoły jeździł po lesie A nauczyciele to banda złodziei Uve kurwa dobry kolarz Miał być z niego niezły stolarz Raz o kamień się wyjebał I już prawie rower sprzedał Uve Uve Uve Uve Rozjebał kolarzówe rozjebał kolarzówe Uve Uve Uve Uve Rozjebał kolarzówe rozjebał kolarzówe Uve jeździł na zawody I po drodze pizgał krowy Na zawodach wielka feta Uve dostał z taboreta Złamał girę w Budapeszcie I trzymali go w areszcie Bo zajebał Olafowi Nie wyjechał do Nairobi Płacze bo spierdolił mu peleton Złapie go zara kurwa na mur beton Uve już jedzie zapierdala co się dzieje Kolarz i rower już nie istnieje Uve Uve Uve Uve Rozjebał kolarzówe rozjebał kolarzówe Uve Uve Uve Uve Rozjebał kolarzówe rozjebał kolarzówe Coś się nagle zachmurzyło I coś z chmury wyskoczyło To było UFO i kapitan Shogun Który dowodził bardzo wielkim statkiem Sierżant Musashi Miyamoto Nigdy kurwa nie wie o co loto Szeregowy ninja porwał Uve Na drzewie rozpierdolił kolarzówę Zaczęły się jakieś eksperymenty Uve nie dostanie za nie renty Uve się ocknął - Poznań 2002 Ale ten rower zajebistą moc ma ! Uve Uve Uve Uve Uve Uve Uve Uve rozjebał kolarzówe Uve Uve Uve Uve Uve Uve Uve Uve rozjebał kolarzówe






