Tekst piosenki
W blasku księżyca widziałem Ciebie
Byłaś jak ta gwiazda na niebie
Nie zapomnę tamtej nocy
Kiedy spojrzałem w Twoje oczy
Bardzo nie zakochać się staram
Kiedy blanta od blanta odpalam
Nagle to przychodzi jak fala
Wtedy mnie oczarowałaś !
Sekunda pierwsza w drugiej było pół mnie
Rozpaliłaś moje zmysły jak pochodnie
W głowie myśli o Tobie tak głośne
I nie dają mi o Tobie zapomnieć
Za oknem krople jak paralotnie
Ta retrospekcja wciąż wraca do mnie
Słodkie choć jednocześnie gorzkie
Przecież razem było nam cudownie
Ja nie prosiłem o trzęsienie ziemi
To tylko wina tej głupiej chemii
Czekam na odpływ oceanu który zmieni
Nasze dziwne myśli bo jeszcze popłyniemy
A my wtedy obudzimy się o wschodzie słońca
Trochę zakłopotani, wino wypite do końca
Suchy koniec teorii o związkach
I zaczynamy być ze sobą od tak!
Wiedziałem że tak będzie że przed tym nie ucieknę
Wmawiałem sobie że nie będę ale jestem zakochany
I nie mam nad tym kontroli,
Będzie co ma być najwyżej kiedyś serce zaboli
Nikt nie chce miłosnego zawodu
Bo jak ma się nam nie udać to raczej szkoda zachodu
Ale co tam wjeżdża fotka ja i TY
I w opisie że Cię kocham
Jesteś moim drogowskazem może Ci za bardzo ufam
Jak nie oszukuję i nikt nie wybucha
Na łóżku leży pluszak mnie nie rusza Ciebie wzrusza
Jesteśmy inni lecz Nas łączą te uczucia
Czasem Cię wkurzam że powinnaś talerzami rzucać
Zawsze Cię przytulam kiedy mówisz "Jestem głupia!"
W piżamie cały dzień czy ostra czadówa
To Ty się liczysz! a nie Twoja stylówa

![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C492.webp)




