Tekst piosenki
Ej, spośród ludzi bije pustka
Ciągle na ustach czuję smak tej goryczy, ona znów mnie nie opuszcza
Działam jak frustrat - decyzje, których już nie cofnę
Choć nie czuję się samotnie, kiedy staję w oknie
Dziś przez szybę słońca blask już nie dociera
Przydałby się krótki oddech, przydałby się długi melanż
Que sera, sera, chociaż ciężko wierzyć w dobro
Zaglądając do portfela, w nocy, na ulicy moknąc
Zachwiały ogląd, wciąż, autodestrukcja
Ludzie chcą pozostać przy mnie chociaż sam siebie odpuszczam od dawna
Już nie liczy się to, kto ma rację
Prawda to prawda, ale każdy ma tu swoją prawdę
Dzwoni przyjaciel. Mówi mi, że jestem ślepy
A ja bardzo chciałbym, typie, zabrać syf ten spod powieki
Jak zwykły kretyn, chociaż mówią, że niegłupi typ
Znów biorę leki bo mam lęki, ziom, i nie chcę żyć
Już nie chcę nic, wiesz? To duży problem
Musisz krzyczeć bardzo głośno, jeśli zechcesz do mnie dotrzeć
Czuję się podle, gorzej niż zawsze
Niesiony sztormem, bezwładnie leżę na tratwie
Życie jest łatwe, tylko, ziom, wystarczy przestać
Brać na serio wszystko inne, niż to, co pozwala przetrwać nam
Nie mogę znaleźć miejsca, nie mogę zacząć szukać
Choć wszyscy noszą maski, łatwo poznać się po butach
Każda nauka mi nie powiedziała jak żyć
Każda minuta nadal pokazuje jak nie
Pieprzone fakty nie chcą mej interpretacji
Te same fakty brzmią tak bardzo niepoważnie
Wciąż dużo łatwiej byłoby pie*dolić wszystko
Pić na umór, szukać tłumu, być pieprzonym egoistą
Chciałbym potrafić, naucz mnie proszę
Zamiast po kolejnym ciosie myśleć znów, czy się podniosę
Tym dużym nosem, ziom, węszę to pismo
Szukam sposobu, aby choć na chwilę zniknąć
Patrzę przez palce, chociaż chciałbym wzrok odwrócić
Dawno już nie wierzę w szanse, które prowadzą na skróty
Sku*wielu, musisz przeżyć. Nie możesz się wyróżniać
Nigdy nie znałeś biedy i nie poznałeś pudła
Wcale nie mało, znając miejsce skąd pochodzę
I choć, ziom, bywało różnie - nigdy nie walczyłem z głodem
Choć bywa różnie, wiedz, że zawsze dam Ci wsparcie
"Czuję się gównem, lecz relacje są coś warte wciąż
Trzymam na muszce całą przeszłość
I wbijając twarz w poduszkę znowu czuję się jak dziecko
Znów zanim usnę, walczę aby złapać oddech
Nie szukam dłonią, bo wiem, że ciebie nie znajdę
Daj mi pigułkę, która sprawi, że zapomnę
Choćbym zrozumiał cokolwiek, to finalnie będę na dnie

![Otsochodzi "RIOTT": Po pierwsze satysfakcja, a po setne dla kapusty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000H8J8K5TRDHFLR-C492.webp)


![Post Malone "August 26": Welcome back, Mr. Posty [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000NBV57UDCIMNCR-C429.webp)

