Tekst piosenki
A, moja Zosieńko, moje bure łocy
Ledwie mi serduszko do cie nie wyskoczy
Serce nie wyskoczy, oczy nie wypadną
A wszystko za tobom, boś tak bardzo ładno
Moja Zosiu, moje ty kochanie
Czy ja tego od ciebie dostanę
Twoje piękne, twoje słodkie oczy
Śnię o tobie od rana do nocy
Czy w lecie, na Wiosnę, w jesieni czy w zimie
Zawsze mam na sercu wyryte twe imie
Na sercu twe imie, w oczach obraz żywy
Tylko, gdy cię widzę, to jestem szczęśliwy
Moja Zosiu, moje ty kochanie
Czy ja tego od ciebie dostanę
Twoje piękne, twoje słodkie oczy
Śnię o tobie od rana do nocy
Bodajze cię, bodaj, moja Zosiu, bodaj
Jak ja będę tonąć, to mi rączkę podaj
Podajże mi rączkę, podajże mi obie
Ja młody, tyś młoda – pożartujmy sobie
Moja Zosiu, moje ty kochanie
Czy ja tego od ciebie dostanę
Twoje piękne, twoje słodkie oczy
Śnię o tobie od rana do nocy
Rąbią las, rąbią las, a las będzie lasem
I was krakowiaków dość będzie tymczasem
Już będzie zadosyć tym żądaniom swoim
Robię ja też koniec krakowiakom moim.






