Tekst piosenki
Gąsienicami zagrzebany w piach nad Wisłą Patrzę przez rzekę pustym peryskopem Na miasto w walce, które jest tak blisko Że Wisły nurt frontowym staje się okopem Rozgrzany pancerz pod wrześniowym żarem Rwie do ataku się i pali pod dotykiem Ale wystygły silnik śpi pod skrzepłym smarem I od miesiąca nie siadł nikt za celownikiem Krtań lufy łaknie znów pocisków smaku A łyka tylko tłusty dym z drugiego brzegu W słuchawkach zdjetych hełmofonów krzyk Polaków I nie wiem czemu rzeki tej nie wziąłem z biegu Dajcie mi wgryźć się gąsiennicą w fale śliskie I ogniem z lufy dajcie wesprzeć barykady By miasto w walce, które jest tak bliskie Bezruchu mego nie nazwało mianem zdrady Lecz milczy sztab i milczą pędy tataraku Którymi mnie przed tymico czekają skryto Bo ruski tank nie bedzie walczył za Polaków Bo ruski tank zaczekać ma, by ich wybito Gdy się wypali już powstanie ciemnym błyskiem Włączą mi silnik i rozgrzeją krew maszyny Bym mógł obejrzeć miasto, co tak bliskie Bez walki zdobywając gruzy i ruiny






![Wielkie różowe roboty i rzucanie balonami w publiczność. Jak było pierwszego dnia na OFF Festival 2026? [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N5GUO0AFCGA3L-C429.webp)