Tekst piosenki
Z wysokiego stropu widok w szary blok (szary blok)
Całe miasto otuliła zimna mgła (zimna mgła)
Ostatnia poświata z między zasłon (zasłon)
Pokolorowała salon w szary mat (szary mat)
Zmieszałem się taką samą barwą
W takie wieczory ciepło wpada z miejskich lamp (miejskich lamp)
Najpierw przestałem tęsknić, potem pragnąć
By w końcu przestać kochać i odczuwać strach
Choć zapada noc, noc
Z odrapanych bloków biorę szary ton
To ona da kolor
Lekko zmieszany taką samą farbą
Mała, cały nasz blok
Rzucam pod klatką napis, że już cały dom
Wchłonął monochrom
Miasto musiało scalić się z nostalgią
Choć zapada noc, noc
W odrapanych skokach prosto w szary blok
To ona da wolność
Z poszarzałych bloków gdzieś pod nowy dach
Musiałem jej dotknąć
Najpierw przestałem tęsknić, potem pragnąć
By w końcu, by w końcu
By w końcu przestać kochać i odczuwać strach
Niezmiennie chciałem na stałe mieć
Coś więcej niż tylko zmianę, wiesz
Wstrząśnięte, lekko zmieszane dłonie
Na dłoniach złożone w amen
Niezmiennie chciałem na stałe mieć
Miłość, serce więc dałem w grawer
Nie zmieszczę tam już nic więcej
Niż swoje dane, został mi skrawek
Powietrze pachnie jak dawniej:
Tytoń, atrament i goździk
Pytałaś, jak się dziś mam, ej
Od godzin szukam emoji
Będąc i nie będąc w stanie
Postawisz za mnie trzy kropki
Będąc i nie będąc w stanie
Lękowym i nieważkości
Ta cisza to mój nowy diament
Tak długo, jak mogę, pozostanę w lowkey, ej
Uczyli manier, że cisza nie kłamie
I że cisza ma się do forsy, ej
Powiedz, że zrobisz to dla mnie
To chyba ostatnie, o co mogłem prosić
Skarbie, weź puchę lub farbę na klatkę
I napisz tam coś o miłości, ej
Choć zapada noc, noc
Z odrapanych bloków biorę szary ton
To ona da kolor
Lekko zmieszany taką samą farbą
Mała, cały nasz blok
Rzucam pod klatką napis, że już cały dom
Wchłonął monochrom
Miasto musiało scalić się z nostalgią
Choć zapada noc, noc
W odrapanych skokach prosto w szary blok
To ona da wolność
Z poszarzałych bloków gdzieś pod nowy dach
Musiałem jej dotknąć
Najpierw przestałem tęsknić, potem pragnąć
By w końcu, by w końcu
By w końcu przestać kochać i odczuwać strach
To miasto mnie oduczy ufać
Myśli zagłusza nam ? techno
Jej usta się świecą jak w UV
A dupa porusza się na double tempo
Od zawsze najbardziej mnie ruszała dusza
I to, że w nią wpuściłaś ciemność
A to już wyraźnie odróżnia od typów
Co tutaj polują na mięso
Wszystko nam każe uwierzyć
Że to już wolność i przez to
Tak łatwo będzie się przegryźć
Przez słodko-gorzkie szaleństwo
Ta szarość tylko pogłębi się
Z kolorową tabletką
Wytrzymaj, mała, i przeżyj
To, co zostawiła przeszłość
Pół nocy oglądałem niebo
Przez lekko przymkniętą szybę w samochodzie
Tak bardzo się zżyłem z nadzieją
Że będę mógł jeszcze raz zobaczyć zorzę
To śmieszne, bo wiem, że w tym smogu i mieście
To szanse są na to znikome
Weź bletkę, są z tyłu w apteczce
Na szczęście zabrałem ze sobą aurorę
Choć zapada noc, noc
Z odrapanych bloków biorę szary ton
To ona da kolor
Lekko zmieszany taką samą farbą
Mała, cały nasz blok
Rzucam pod klatką napis, że już cały dom
Wchłonął monochrom
Miasto musiało scalić się z nostalgią
Choć zapada noc, noc
W odrapanych skokach prosto w szary blok
To ona da wolność
Z poszarzałych bloków gdzieś pod nowy dach
Musiałem jej dotknąć
Najpierw przestałem tęsknić, potem pragnąć
By w końcu, by w końcu
By w końcu przestać kochać i odczuwać strach



![Rap Stacja 2026: dzień trzeci. Musisz to wykrzyczeć [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MLRH51DRQFXHL-C429.webp)
![Rap Stacja 2026: dzień drugi. "I appreciate you, Polish audience!" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N1MNLDQMVMGFT-C429.webp)
![Rap Stacja 2026: dzień pierwszy. Rap Stacja is back i ma vibe na szach-mat. [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N18E8O7Y88JX7-C429.webp)
